Samodzielne układanie paneli – 7 najczęstszych błędów

Przepis na układanie paneli

Nadszedł ten moment. Piękne, nowe panele dotarły do Twojego domu. Pozostaje już tylko je ułożyć. To wbrew pozorom prosta czynność, której podoła każdy, nawet osoba bez technicznego zacięcia. Kluczem do sukcesu jest dokładne zaplanowanie prac i postępowanie zgodne z instrukcją. Warto też wiedzieć jakich rzeczy nie robić. Oto siedem najczęstszych błędów, które możemy popełnić podczas układania paneli winylowych.

Błąd 1 – układałem już kiedyś panele, czytanie instrukcji jest bez sensu

Tak, należy czytać instrukcję, to nie jest pusty frazes. Nie wystarczy pobieżna wiedza, lub nawet fakt, że kiedyś układaliśmy panele. Najwięksi profesjonaliście wiedzą, że układanie paneli różnych firm może wymagać innego przygotowania podłoża, czy techniki łączenia zamków. Obecnie na rynku mamy co najmniej kilkanaście systemów zamków. Nowoczesne zamki są wyprofilowane z niezwykłą precyzją, łączenie nie wymaga siły, tylko odpowiedniej techniki. Kiedyś powszechne było dobijanie paneli młotkiem, aby lepiej połączyć rzędy, dziś jest to w wielu przypadkach zakazane i może skończyć się nieodwracalnym uszkodzeniem paneli. Nawet zamki jednej firmy wymagają innej techniki łączenia. Przykładowo zamki firmy Valinge łączy się zupełnie inaczej w zależności, czy mamy do czynienia z zamkami 2G czy 5G. Przed przystąpieniem do pracy możemy obejrzeć filmy instruktażowe, tutaj polecamy kanały producentów (np. film AFIRMAX) lub uznanych fachowców (np. Mario Budowlaniec).

 

Błąd nr 2 – układam gdzie popadnie – źle przygotowana posadzka

Przed rozpoczęciem montażu panele winylowe należy poddać minimum 24-godzinnej aklimatyzacji w temperaturze 18–30°C, w pomieszczeniu, w którym będą montowane. Pomieszczenie w którym będą układane panele winylowe Afirmax musi być zamiecione i czyste. Podłoże powinno być równe, płaskie i suche. Jeśli znajdują się na nim nierówności zastosuj  cementowe masy szpachlowe, lub gotowe wylewki samopoziomujące. Zwróć uwagę na wilgotność posadzki. W przypadku wylewki cementowej zawartość wilgoci w podłożu musi być niższa niż 2,5%, a w przypadku wylewki anhydrytowej niższa niż 1,5%. W przypadku montażu z ogrzewaniem podłogowym wymienione wartości muszą wynosić odpowiednio 1,5% i 0,3%. Wilgotność posadzki można sprawdzić miernikiem, który wypożyczymy z wypożyczalni sprzętu budowlanego.

Panele winylowe to dobry pomysł na remont, dlatego należy wziąć pod uwagę, że jeśli układamy panele na już istniejącą podłogę musimy spełnić kilka warunków. Panele Afirmax można instalować na płytkach ceramicznych, w takim przypadku jeśli fuga jest szersza niż 4mm i głębsza niż 1mm należy wypełnić ją odpowiednią masą (np. fugą żywiczną). Panele możemy układać na parkiecie klejonym, przyklejonych wykładzinach PVC i linoleum oraz posadzkach wykonanych z płyt OSB, lub sklejki przy ich braku ugięcia i zawartości wilgoci w drewnie poniżej 10%. Możliwa jest instalacja na podłogach pływających takich jak deska warstwowa i panele laminowane pod warunkiem, że pod nimi został ułożony podkład o parametrze CS = 200kPa i barierze paroizolacyjnej o SD > 75m. Nie należy układać paneli bezpośrednio na wykładziny dywanowe i inne miękkie pokrycia podłogowe.

Błąd nr 3 – oszczędzanie przez zaniedbanie – niewłaściwy podkład

Podkładu nie widać na co dzień, ale to bardzo ważny element systemu podłogowego. Podkład spełnia podobną rolę jak zawieszenie i koła w samochodzie – przenosi ciężar, amortyzuje, pozwala wykorzystać wszystkie atuty silnika. Panele winylowe są bardzo wytrzymałe, ale cienkie, dlatego potrzebują odpowiedniego podkładu, aby służyć nam przez wiele lat. Jeśli montujemy panele na tzw. Click, tak jak panele Afirmax, musimy zadbać o odpowiednią ochronę zamków, które w panelach winylowych są niezwykle precyzyjne. Do paneli winylowych nie nadają się zwykłe pianki dostępne w marketach, tutaj potrzebujemy dedykowanych rozwiązań. Jeśli nie znamy się na parametrach podkładów, wybierajmy te sprawdzonych, renomowanych marek np. Afirmax LVT PROTECTOR, lub Arbiton Secura LVT.

Błąd nr 4 – ułańska fantazja i „jakoś to będzie” – brak planowania

Z układaniem paneli winylowych jest podobnie jak z montażem płytek w łazience – musimy wszystko dobrze zaplanować. Zanim zaczniemy układać pierwszy rząd zastanówmy się, czy powinniśmy zacząć od całego panela? Czy nie sprawi to, że na końcu zostanie nam nieestetyczny wąski pasek? Brak planowania może także utrudnić nam przejścia między pokojami. Jeśli mamy problem z wyobrażeniem efektu końcowego możemy rozrysować całe pomieszczenie z zastosowaniem skali. To znacznie ułatwi najlepsze rozplanowanie ułożenia paneli winylowych. W zakresie planowania bierzmy pod uwagę nie tylko kwestie ile materiału nam odpadnie, ale także to, żeby efekt końcowy był estetyczny.

Błąd nr 5 – miłe złego początki – ułożenie krzywego pierwszego rzędu

Niestety jeśli źle zaczniemy to czeka nas układanie od nowa, a nawet możemy bezpowrotnie zniszczyć część paneli. Krzywo ułożony pierwszy rząd paneli to częsty problem. Może się on pojawić np. gdy ściana jest nierówna lub nierówno wepniemy zamek na krótkim boku. Wystarczy naprawdę niewiele, wręcz ułamki milimetrów przesunięcia pomiędzy panelami, a za kilka rzędów będziemy mieli do czynienia z widoczną szparą. Dlatego, żeby mieć pewność, że zaczęliśmy dobrze połącz dwa pierwsze rzędy naprzemiennie, dbając o kąt prosty i prawidłowe zapięcie zamków. Stworzy to solidną, równą podstawę pod dalsze układanie.

Błąd nr 6 – zły kierunek ułożenia paneli

Teoretycznie panele winylowe możemy ułożyć dowolnie – nawet na skos. Jednak w praktyce najlepiej wygląda ułożenie prostopadłe do największego źródła światła. Dzięki takiemu ułożeniu łączenia między panelami są mniej widoczne, a co za tym idzie bardziej estetyczne. Układając panele winylowe pamiętaj o przesunięciu kolejnych rzędów o co najmniej 30 cm. Gwarantuje to trwalsze połączenie między panelami. Standardowo możemy zastosować przesunięcie o 1/2 (jeden rząd paneli winylowych przesunięty w stosunku do kolejnego o połowę długości deski), mamy wtedy ułożenie w tak zwaną cegiełkę. Możemy też ułożyć z przesunięciem o 1/3 (jeden rząd paneli winylowych przesunięty w stosunku do kolejnego o 1/3 długości deski). Obecnie jednak najpopularniejsze jest układanie nieregularne z różnym przesunięciem w rzędach, w tym przypadku otrzymujemy efekt bardziej naturalny, mamy też mniejszy odpad.

Błąd nr 7 – układanie paneli bez dylatacji

Układając panele pamiętaj o zalecanym przez producenta odstępie dylatacyjnym przy ścianach i stosowaniu odpowiednich dylatacji pomiędzy pomieszczeniami. W przypadku paneli winylowych z rdzeniem mineralnym Afirmax mamy możliwość pozostawienia bardzo małej – 5mm przerwy dylatacyjnej. To 2-3 krotnie mniej niż przy standardowych panelach. Małą przerwa dylatacyjna pozwala na zastosowanie delikatnej listwy o niewielkiej grubości, oprócz kwestii estetyki ma to też aspekt praktyczny, na takiej listwie zbiera się mniej kurzu.
Zgodnie z zaleceniami producentów paneli powinniśmy również stosować dylatację, a więc i progi, w każdym przejściu pomiędzy pomieszczeniami i w każdej futrynie drzwi. Jeśli wybraliśmy panel Afirmax, nie mamy potrzeby stosowania dodatkowej dylatacji na powierzchni aż 200m2, również w drzwiach.

Oto przepis na nową podłogę

I już. Siedem błędów, których w prosty sposób można uniknąć. Układanie paneli winylowych Afirmax jest proste i przyjemne. Wystarczy znać zasady i wiedzieć czego unikać. Nawet jeśli nie masz w sobie genu inżyniera, a ostatnim co zbudowałeś była wieża z klocków lego to nadal możesz bez najmniejszego problemu samodzielnie ułożyć panele winylowe Afirmax.

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on whatsapp
Share on email